Jest poniedziałek, a więc zgodnie z tradycją przed nami
kolejny odcinek cyklu Top5. Kontynuuję opisywanie dorobku zespołów, które
zrobiły na mnie duże wrażenie na początku mojej (świadomej) przygody z muzyką. O
ile wcześniej pod lupę trafiały grupy szeroko znane i popularne nie tylko wśród
fanów metalu, to dziś w tej rubryce gości przedstawiciel bardziej ekstremalnego
gatunku. Nie są to jeszcze żadne skrajności, ale jesteśmy na fali wznoszącej,
bo po rocku, NWOBHM nadchodzi horror metal.
