Długo broniłem się przed pomysłem umieszczania Gojiry w cyklu Top5. A to dlatego, że
to jeden z tych zespołów, dla których nawet i top10 byłoby za ciasne. Niby
Francuzi wydali tylko pięć płyt, ale wybrać liczbę kawałków, która zgadzałaby
się z nazwą wpisu, to piekielnie ciężkie zadanie. Z samej „From Mars To Sirius” na pewno by się tyle uzbierało. Jakoś, jednak
trzeba spróbować wyselekcjonować pięć
numerów, które będą idealnie reprezentowały dokonania Gojiry. A te są niemałe, bo choć Francja nie jest żadną metalową
potęgą to muzycy z Ondres godnie reprezentują swój kraj na światowej scenie.
Większość osób, które interesuje się muzyką z pewności wie czego spodziewać się
po zespole, ale jeśli są na sali jacyś niezorientowani to mówiąc krótko
twórczość Gojiry można określić,
jako połączenie groove i death metalu. Najlepiej jednak przekonać się na własne
uszy, „z czym się to je”.
