Ruszamy z kolejną częścią top5. Dosyć długo zastanawiałem się,
o czym by tu dziś napisać. Pomysł był taki żeby odejść trochę od takich
oklepanych wykonawców jak chociażby U2 czy Iron Maiden i skupić się na czymś
mniej znanym. Jednocześnie chciałem wziąć tym razem na tapetę coś w lżejszych
klimatach. W końcu wymyśliłem- Volbeat!
