Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hunter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hunter. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Top5: Mastodon (Cztery Żywioły i Łowca)



Jest poniedziałek, więc pora na kolejny odcinek top5. Dzisiaj na blogu pięć kawałków od Mastodon. O amerykańskiej kapeli nie trzeba się chyba specjalnie rozpisywać, bo zna ją prawie każdy, a podejrzewam, że sporo osób miało także okazję usłyszeć ją na żywo. Zespół ostatnio dosyć często odwiedzał Polskę. Był w Warszawie na tegorocznych Ursynaliach a rok temu na Sonisphere występował przed Iron Maiden i Motorhead. Ja miałem okazję uczestniczyć w tym drugim gigu.

środa, 8 sierpnia 2012

Top5: Jelonek



Gdybym na szybko miał wybierać najlepszego według mnie instrumentalistę rockowo-metalowego w Polsce to podejrzewam, że mój wybór nie padłby wcale na jakiegoś gitarzystę czy perkusistę (a tych mamy, co najmniej kilku na poziomie światowym) a na skrzypka. Wydawałoby się, że to dosyć dziwny wybór biorąc pod uwagę, że skrzypce raczej słabo kojarzą się z cięższymi brzmieniami. Jeśli jednak ktoś, choć raz zetknął się z twórczością Michała Jelonka, to mam nadzieję, że taka decyzja nie budzi już tak dużych wątpliwości.

niedziela, 13 maja 2012

Black Album od końca do początku czyli Sonisphere 2012



Można powiedzieć, że już zgodnie z tradycją udałem się na kolejną polską edycję Sonisphere Festival. Dwa lata temu, wobec pierwszego wspólnego występu Wielkiej Czwórki , wizyta na warszawskim Bemowie była wręcz obowiązkowa. Rok temu, jako fan Iron Maiden nie mogłem przegapić okazji zobaczenia po raz pierwszy na żywo moich idoli. Tym razem także nie brakowało pretekstów do nadania Sonisphere statusu obecność obowiązkowa – skład jak zwykle przedstawiał się imponująco.

wtorek, 13 marca 2012

Haters Gonna Hate


Dziś wybieram się na kolejny koncert do Hard Rock Cafe. Tym razem w warszawskim klubie wystąpi Hunter, jedna z bardziej znanych kapel metalowych w Polsce. Jednocześnie, po przejrzeniu kilku portali oraz for internetowych muszę stwierdzić, że ten zespół to swego rodzaju fenomen na naszej scenie. Chyba niewiele jest grup, które posiadają równie liczne grono antyfanów, którzy ochoczo krytykują każde posunięcie swoich „ulubionych” muzyków.