Szukajcie mnie na theeyeofeverystorm.wordpress.com.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metal. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 listopada 2012
środa, 19 września 2012
Cerber - Mammothian (2012)
Olsztyński Cerber nie próżnuje. Od pierwszej EP’ki „Mad at
the Soul” minęło zaledwie kilka miesięcy,
a już dostępny jest kolejny materiał. „Mammothian” dostarcza słuchaczom
nowej porcji muzyki spod znaku hardcore/sludge, jednak zawarte tam kawałki
trudno jednoznacznie sklasyfikować. Poza ciężarem i brudem dużo tam także
dobrych melodii i chwytliwych, wpadających w ucho refrenów. Ci, którzy słyszeli debiut
zespołu na pewno poznają w tym dzieło olsztynian, ale pojawiają się też
nieznane dotąd akcenty.
piątek, 14 września 2012
Soulfly - Enslaved (2012)
Zaraz po premierze obiecałem recenzję najnowszego jak na razie krążka Soulfly, ale jak łatwo zauważyć trochę mi zeszło zanim zabrałem się za realizację tego postanowienia. Pewnie nie miałem wtedy czasu, albo znalazły się lepsze tematy do pisania, szczerze mówiąc już nie pamiętam. Tymczasem, jednak już jutro w warszawskiej Progresji pojawi się ekipa Maxa Cavalery, więc okazja do przypomnienia sobie „Enslaved” jest nie byle jaka. W końcu, jeśli nie teraz, to już chyba nigdy o tej płycie nie napiszę.
poniedziałek, 3 września 2012
Top5: Gojira
Długo broniłem się przed pomysłem umieszczania Gojiry w cyklu Top5. A to dlatego, że
to jeden z tych zespołów, dla których nawet i top10 byłoby za ciasne. Niby
Francuzi wydali tylko pięć płyt, ale wybrać liczbę kawałków, która zgadzałaby
się z nazwą wpisu, to piekielnie ciężkie zadanie. Z samej „From Mars To Sirius” na pewno by się tyle uzbierało. Jakoś, jednak
trzeba spróbować wyselekcjonować pięć
numerów, które będą idealnie reprezentowały dokonania Gojiry. A te są niemałe, bo choć Francja nie jest żadną metalową
potęgą to muzycy z Ondres godnie reprezentują swój kraj na światowej scenie.
Większość osób, które interesuje się muzyką z pewności wie czego spodziewać się
po zespole, ale jeśli są na sali jacyś niezorientowani to mówiąc krótko
twórczość Gojiry można określić,
jako połączenie groove i death metalu. Najlepiej jednak przekonać się na własne
uszy, „z czym się to je”.
piątek, 24 sierpnia 2012
Tankard - A Girl Called Cerveza (2012)
Dla fanów thrashu, przynajmniej
tych ceniących bardziej doświadczone zespoły, nadeszły dobre czasy. W ubiegłym
roku nowe płyty nagrały Megadeth i Anthrax. W tym na sklepowe półki
trafiły wydawnictwa od Overkill, Testament i Kreatora, a przyszły rok też zapowiada się ciekawie. Spodziewany
już tego lata krążek Slayera ukarze
się najprawdopodobniej dopiero w 2013 roku, a nowe dzieło zapowiedziała też
najbardziej znana ekipa nurtu- Metallica.
Tyle jeśli chodzi o ekstraklasę thrashu, ale pierwsza liga także nie próżnuje.
W ostatnich miesiącach nowe albumy wydały chociażby Prong i Tankard i to
właśnie o dokonaniach tej ostatniej grupy będzie dziś mowa.
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Top5: Mastodon (Cztery Żywioły i Łowca)
Jest poniedziałek, więc pora
na kolejny odcinek top5. Dzisiaj na blogu pięć kawałków od Mastodon. O amerykańskiej kapeli nie trzeba się chyba specjalnie
rozpisywać, bo zna ją prawie każdy, a podejrzewam, że sporo osób miało także
okazję usłyszeć ją na żywo. Zespół ostatnio dosyć często odwiedzał Polskę. Był
w Warszawie na tegorocznych Ursynaliach
a rok temu na Sonisphere występował
przed Iron Maiden i Motorhead. Ja miałem okazję
uczestniczyć w tym drugim gigu.
sobota, 18 sierpnia 2012
8 kapel, które chcę zobaczyć znów w klasycznym składzie
Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia wygrywacie, dajmy na to, 150 milionów funtów. Ból głowy niemały. Szkoda żeby taka kwota się zmarnowała, a ile można wydać na samochody, wakacje, dom(y), albo z takich bardziej poważnych rzeczy nowe płyty do kolekcji, sprzęt hi-fi czy bilety na koncerty. Nawet przy sporej pomysłowości podejrzewam, że po wydaniu jednej trzeciej tej kwoty pomysły powoli by się wyczerpywały. Ja miałbym trochę łatwiej, bo parę funciaków podrzuciłbym Czerwonym Diabłom na sprowadzenie jakiegoś klasowego pomocnika, ale i tak sporo by jeszcze zostało. A co gdyby iść w ślady pewnego maniaka Guns’n’roses, który rzeczywiście wygrał 150 milionów funtów?
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Top5: Machine Head
Dzisiejsza edycja Top5 zaskakująco punktualnie, bo kiedy wrzucam ten tekst wciąż jeszcze mamy poniedziałek. Tym razem pora na zespół zagraniczny i preferujący zdecydowanie cięższe brzmienia niż obecny w poprzednim tygodniu Jelonek. Mowa oczywiście o Machine Head, który już od prawie dwudziestu lat dzielnie trzyma się na scenie, a co więcej, jak donosi Wiki, jest jedną z ekip, która położyła podwaliny pod nurt zwany groove metalem. W dosyć już długiej karierze grupy z Oakland trafiały się albumy lepsze i gorsze. Jednak zdecydowanie przeważały te pierwsze, tak więc jest z czego wybierać utwory do dzisiejszego zestawienia.
środa, 8 sierpnia 2012
Top5: Jelonek
Gdybym na szybko miał wybierać najlepszego według mnie
instrumentalistę rockowo-metalowego w Polsce to podejrzewam, że mój wybór nie
padłby wcale na jakiegoś gitarzystę czy perkusistę (a tych mamy, co najmniej
kilku na poziomie światowym) a na skrzypka. Wydawałoby się, że to dosyć dziwny
wybór biorąc pod uwagę, że skrzypce raczej słabo kojarzą się z cięższymi
brzmieniami. Jeśli jednak ktoś, choć raz zetknął się z twórczością Michała Jelonka, to mam nadzieję, że
taka decyzja nie budzi już tak dużych wątpliwości.
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Testament - Dark Roots Of The Earth (2012)
Nie jestem koneserem ani fanem samochodów, ale na dobry
początek tej recenzji najlepiej będzie pasowało motoryzacyjne. Ostatni tydzień
spędzałem w Kołobrzegu i jak to w takich nadmorskich kurortach bywa, rozmaitych
wozów na najdziwniejszych numerach tam, co nie miara. Jest, na czym oko
zawiesić. Oczywiście przodują nowiutkie, lśniące Mercedesy i BMW na stołecznych lub zagranicznych tablicach,
ale moją uwagę przykuł inny model. Gdzieś w okolicach portu można było spotkać
niesamowitego, dosyć już wiekowego Forda Mustanga, który jak żadne inne auto
przyciągał wzrok. Po zetknięciu z „Dark
Roots Of The Earth” można powiedzieć, że Testament to właśnie taki Mustang. Młodość już, co prawda nie
pierwsza i znajdą się konkurenci z mocniejszym przyłożeniem, ale już z daleka
czuć klasę i niesamowity klimat. Tak, więc zapinamy pasy i gaz do podłogi.
wtorek, 31 lipca 2012
Top5: Linkin Park
Mamy okolice poniedziałku, a więc tradycyjnie pora na
kolejne wydanie top5. Dziś będzie mowa o jednej z pierwszych kapel metalowych,
jakich słuchałem, czyli Linkin Park.
Tym razem będzie trochę inaczej niż zwykle, bowiem ten wpis będzie na dwa
głosy. W wyborze i opisaniu pięciu kawałków, o których dziś przeczytacie
pomagała mi zagorzała fanka LP, a prywatnie moja dziewczyna. Tak, więc nie
będzie specjalnie obiektywnie, a poza tym nie mogę za bardzo skrytykować
żadnego numeru żeby nie podpaść. Jednak , jako że Ola z równym uwielbieniem
podchodzi zarówno do „Hybrid Theory”
jak i do „A Thousand Suns” to
powinno się tu znaleźć kilka słów o każdym z albumów grupy. No może z lekkim
naciskiem na starsze wydawnictwa. W końcu to mój blog ;)
poniedziałek, 23 lipca 2012
Top5: Covery
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Top5: King Diamond
Jest poniedziałek, a więc zgodnie z tradycją przed nami
kolejny odcinek cyklu Top5. Kontynuuję opisywanie dorobku zespołów, które
zrobiły na mnie duże wrażenie na początku mojej (świadomej) przygody z muzyką. O
ile wcześniej pod lupę trafiały grupy szeroko znane i popularne nie tylko wśród
fanów metalu, to dziś w tej rubryce gości przedstawiciel bardziej ekstremalnego
gatunku. Nie są to jeszcze żadne skrajności, ale jesteśmy na fali wznoszącej,
bo po rocku, NWOBHM nadchodzi horror metal.
piątek, 20 kwietnia 2012
Co przyniesie Burn It Down?
Na początku tego tygodnia do Sieci trafił utwór Burn It
Down, najnowszy singiel Linkin Park. Formacja jednocześnie ujawniła, że 25
czerwca ukaże się płyta pod tytułem Living Things. Muszę przyznać, że miałem
mieszane odczucia, kiedy zobaczyłem na facebookowej tablicy link do utworu
promującego krążek. Z jednej strony cały czas pielęgnuję w pamięci wspomnienia
po dwóch pierwszych płytach kapeli, ale jednocześnie obawiam się, że zespół
dalej będzie brnął ścieżką, którą obrał w ostatnim czasie. Zamiast jednak
tracić czas na tego rodzaju dywagacje lepiej przejść do konkretów i sprawdzić
co może zwiastować Burn It Down
niedziela, 26 lutego 2012
No Bill Ward - No Black Sabbath?
Nie ma chyba lepszej metody na zwrócenie uwagi fanów i mediów niż zapowiedz reaktywacji legendarnej grupy. Nic przecież nie działa tak na wyobraźnię jak widmo pojednania się po latach muzyków, których drogi rozeszły się zdecydowanie przedwcześnie. Tym razem chodziło jednak o coś zdecydowanie cięższego kalibru.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












