W sobotę 25 sierpnia zmarł Neil Armstrong, pierwszy człowiek, jaki
postawił stopę na Księżycu. W związku z tą smutną okolicznością w mediach
pojawiają się wspomnienia związane z jego osobą i dokonaniami, które osiągnął
za życia. Oczywiście najdonioślejszym z nich jest wizyta na naszym naturalnym
satelicie. Przy tej okazji na wszelkie sposoby odmieniana jest data 20 lipca 1969. Bez wątpienia był to rok
przełomowy dla ludzkości. Ale czy tylko ze względów, nazwijmy je, naukowych?
Warto przyjrzeć się bliżej, co w 1969 roku działo się w świecie muzyki. A był
to dla kultury popularnej naprawdę przełomowy okres. Można powiedzieć, że
właśnie wówczas kończyła się jedna epoka i zaczynała następna.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą king. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą king. Pokaż wszystkie posty
środa, 29 sierpnia 2012
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Top5: King Diamond
Jest poniedziałek, a więc zgodnie z tradycją przed nami
kolejny odcinek cyklu Top5. Kontynuuję opisywanie dorobku zespołów, które
zrobiły na mnie duże wrażenie na początku mojej (świadomej) przygody z muzyką. O
ile wcześniej pod lupę trafiały grupy szeroko znane i popularne nie tylko wśród
fanów metalu, to dziś w tej rubryce gości przedstawiciel bardziej ekstremalnego
gatunku. Nie są to jeszcze żadne skrajności, ale jesteśmy na fali wznoszącej,
bo po rocku, NWOBHM nadchodzi horror metal.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

