Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stalingrad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stalingrad. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Accept - Stalingrad (2012)



Zawód muzyka ma to do siebie, że pozwala nie martwić się o wiele problemów, która zaprzątają głowy zwykłym zjadaczom chleba. Jednym z nich jest z pewnością kwestia emerytury. Muzyków można podzielić zasadniczo na dwie grupy. Jedni starają się jak najszybciej zapewnić sobie możliwość spędzenia reszty życia na jakiejś tropikalnej plaży w otoczeniu skąpo ubranych przedstawicielek płci pięknej. Inni natomiast albo nie mieli tyle szczęścia, umiejętności, ambicji itp. itd. aby zrobić tak dochodową karierę… albo po prostu uwielbiają to co robią i mimo siwych włosów (lub ich kompletnego braku) dalej mocno trzymają się na scenie. Muzykom Accept z pewnością nie brakuje ani talentu, ani ambicji, więc nie widzę innego wytłumaczenia dla tego, że nadal im się „chce” niż fakt, że muszą czuć się doskonale w swojej dotychczasowej roli.