Zawód muzyka ma to do siebie, że pozwala nie martwić się o
wiele problemów, która zaprzątają głowy zwykłym zjadaczom chleba. Jednym z nich
jest z pewnością kwestia emerytury. Muzyków można podzielić zasadniczo na dwie
grupy. Jedni starają się jak najszybciej zapewnić sobie możliwość spędzenia
reszty życia na jakiejś tropikalnej plaży w otoczeniu skąpo ubranych
przedstawicielek płci pięknej. Inni natomiast albo nie mieli tyle szczęścia,
umiejętności, ambicji itp. itd. aby zrobić tak dochodową karierę… albo po
prostu uwielbiają to co robią i mimo siwych włosów (lub ich kompletnego braku)
dalej mocno trzymają się na scenie. Muzykom Accept z pewnością nie brakuje ani
talentu, ani ambicji, więc nie widzę innego wytłumaczenia dla tego, że nadal im
się „chce” niż fakt, że muszą czuć się doskonale w swojej dotychczasowej roli.
