Pokazywanie postów oznaczonych etykietą litza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą litza. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 września 2012

XIV Iławska Fama Rock Fest: Luxtorpeda, Corruption, None


Po Battle Of The Bands przyszła pora na najważniejsze, czyli występ gwiazd. Pierwszego dnia Famy na scenie pojawiły się None, Corruption i Luxtorpeda. Jak widać mocny skład i do tego dosyć spójny stylistycznie. Wszystkie wymienione zespoły prezentują się gdzieś mniej więcej w środku stawki, jeśli chodzi o ciężar gatunkowy. Nie jest to waga super ciężka, ale też goście zaproszeni na pierwszy dzień imprezy potrafią przyłożyć mocniej niż chociażby obecny dnia drugiego Happysad.

piątek, 18 maja 2012

Luxtorpeda - Robaki (2012)


Pacta sund servanda. Obiecałem recenzję „Robaków”, tak, więc dziś obietnicy dotrzymuję. Jeśli do tej pory nie przeczytaliście jeszcze wpisu na temat spotkania z autorami krążka to polecam nadrobić lekturę (znajdziecie ją tutaj) przed zapoznaniem się z dzisiejszym wpisem. Od premiery nowego dzieła Luxtorpedy minął już tydzień. Przez te siedem dni czasu na zapoznanie się z materiałem było wystarczająco dużo, aby dokładnie przyjrzeć się wszystkim elementom. Dlatego dziś dla odmiany nie będzie tradycyjnej recenzji, ale postaram się raczej dzień po dniu ukazać jak układały się moje relacje z „Robakami”.

środa, 9 maja 2012

Spotkanie z Luxtorpedą - Warszawa, 09.05.12 (zdjecia)



Zgodnie z zapowiedziami 9 maja na półki sklepowe trafiła druga płyta Luxtorpedy. Zanim napiszę, jednak o samym krążku na początek parę słów o spotkaniu z zespołem. W ramach akcji promującej Poznaniacy pojawili się dziś o 18 w warszawskim Empiku przy ulicy Marszałkowskiej. Przy okazji podpisywania „Robaków”, grupa odpowiadała oczywiście na pytania zgromadzonych fanów oraz pozowała do wspólnych zdjęć. Oczywiście pojawiłem się na tym wydarzeniu, a poniżej możecie znaleźć krótką relację ze spotkania.

poniedziałek, 7 maja 2012

Top5: KNŻ


Znowu na dłuższy czas zaniedbałem bloga. Pewnie domyślacie się, że było to spowodowane majówką, która okazała się prawdziwym komputerowym odwykiem. Z jednej strony miałem ograniczony dostęp do Internetu, więc jakoś specjalnie mnie nie ciągnęło przed ekran, z drugiej pogoda także nie sprzyjała spędzaniu czasu w domu. Po powrocie z naprawdę długiego weekendu pora jednak wreszcie zająć się codziennymi sprawami. Do tej pory trochę po macoszemu traktowałem krajowych artystów. Dziś pora odmienić ten trend. Na pierwszy ogień idzie działalność Kazika Staszewskiego. Lider Kultu zdobył sobie u mnie szczególne miejsce wśród rodzimych muzyków. Co prawda w kwestiach światopoglądowych może nie zawsze nam po drodze, ale staram się oddzielać te dwie sprawy i puszczam w niepamięć chociażby krytyczne uwagi na temat mojego ulubionego U2 czy brak zrozumienia dla fenomenu piłki nożnej.